Jakie jest realne zadłużenie Gminy Lesznowola?

Do problemu długu jednostek samorządu terytorialnego  można podejść na wiele sposobów, najważniejsze są jednak konsekwencje jego istnienia, w tym problem, kiedy jest on korzystny i bezpieczny, a kiedy niesie zbyt duże zagrożenie. W ustawie o finansach publicznych przyjęto, że jego bezpieczną granicę określają przyjęte w niej limity. Niestety do liczenia dopuszczalnych wskaźników zadłużenia bierze się pod uwagę jedynie zobowiązania z tytułu kredytów, pożyczek i obligacji, pomijając całą resztę o podobnym charakterze, która może nieść za sobą ogromne ryzyko. Przykładem jego „zmaterializowania się” jest Gmina Ostrowice, w której wprowadzono zarząd komisaryczny, ze względu na jej dług, który nie był uwzględniany do wyliczania limitu zadłużenia, a jej wójtowi i skarbnikowi postawiono zarzuty prokuratorskie.

Samorządy, chcąc ominąć ograniczenia ustawowe, korzystają z różnych finansowych „sztuczek” i pozyskują środki finansowe w sposób, którego nie uwzględnia się w wyliczaniu limitów (np. zwrotny leasing operacyjny czy umowy o podobnym do pożyczek charakterze). Taka praktyka stwarza często duże ryzyko utraty płynności finansowej (możliwości regulowania wymagalnych zobowiązań), a co za tym idzie może prowadzić do „bankructwa” jst. Co prawda polskie prawo upadłościowe wyklucza je z formalnej procedury upadłościowej, jednak stan faktyczny finansów np. gminy może mieć wszystkie objawy, które w innym przypadku powodowałyby uruchomienie tej procedury. Do takiej sytuacji można zaliczyć duże ryzyko utraty płynności finansowej ze względu na zbyt wysoki poziom zadłużenia – tego oficjalnego i „nieoficjalnego” (nie ujawnianego w bilansie gminy) , a w konsekwencji niemożności realizowania określonych zadań ustawowych.

W Gminie Lesznowola na koniec roku 2015 oficjalny dług brany pod uwagę przy wyliczaniu wskaźników zadłużenia wyniósł 81 287 669,99 zł. Z jej sprawozdania z wykonania budżetu za 2015 rok [źródło]  opublikowanego na stronie BIP gminy wynika, że na koniec roku 2016 zobowiązania te wyniosły 80 mln. złotych. Poza tą częścią długu ujawnionego w jej bilansie skonsolidowanym za 2015 rok jako zobowiązania finansowe [źródło] są wykazane dodatkowo zobowiązania krótkoterminowe (nie brane pod uwagę przy wyliczaniu wskaźnika zadłużenia) w wys. ok. 14 mln złotych, a także Rozliczenia Międzyokresowe Bierne (RMB) w wys. ok. 37 mln złotych  – tak więc łączne ujawnione w bilansie zobowiązania gminy (RMB mają taki charakter) wynosiło ponad 135 milionów złotych. Ile wynosi ono na koniec roku 2016 dowiemy się wkrótce (gmina ma obowiązek sporządzenia bilansu skonsolidowanego najdalej do końca czerwca).

Nie wiadomo też dokładnie, ile wynoszą zaliczki, które nie są ujawnione w bilansie, a które wcześniej czy później będzie trzeba zwrócić jeśli nie dojdzie do podpisania umów, które Gmina warunkowo obiecała zawrzeć (wraz z związanymi z nimi kosztami, takimi jak odsetki itd.). Wątpliwości dotyczą głównie zaliczek otrzymanych przez gminę z tytułu podpisanych przez nią umów przedwstępnych na użytkowanie terenów po KPGO Mysiadło, a wynikają z faktu, iż Pani Wójt robi wszystko, aby nie ujawnić ich treści (mimo kierowanych do niej wniosków o udostępnienie informacji publicznej i przegranych przez nią kilku sporów przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym i Samorządowym Kolegium Odwoławczym).

Wiadomo jednak, że tylko trzem firmom gmina będzie najprawdopodobniej musiała w najbliższym czasie zwrócić ok. 118 mln złotych. Kwota ta wynika z uchwał Rady Gminy z dnia 30 września 2016 roku wyrażających zgodę na zabezpieczenie hipoteczne zwrotu wpłaconych przez firmy SETE sp. z o.o [źródło 1] [źródło 2], SENA sp. z o.o. [źródło] oraz BLACK, RED WHITE SA [źródło] zaliczek. 

W umowach przedwstępnych na użytkowanie terenów po KPGO Mysiadło niewątpliwie zawarte są warunki, po spełnieniu których zwrot kwot, o których mowa wyżej będzie wymagalny (a być może częściowo już są one do zapłacenia). Niestety Pani Wójt nie chce ujawnić tych informacji. Jednym z realnych zagrożeń w jest niewątpliwie ew. niewywiązanie się gminy z zobowiązania do podpisania w ustalonych terminach umów docelowych. Z informacji dodatkowej, będącej częścią sprawozdania finansowego firmy SETE za rok 2014 złożonego przez nią do KRS wynika, że umowa przyrzeczona miała być zawarta z nią w 2015 roku [źródło]. Można założyć, że terminy uzgodnione z pozostałymi firmami są podobne, gdyż umowy przedwstępne z nimi były zawierane w podobnych lub wcześniejszych datach. Można też przypuszczać, że łączny dług gminy (ujawniony w bilansie i nie, np. zobowiązania warunkowe) jest aktualnie rzędu 220 mln. złotych, oraz, że firmy z którymi gmina podpisała umowy przedwstępne w każdej chwili mogą zażądać zwrotu wpłaconych gminie zaliczek, co w krótkim czasie przy zaplanowanych dochodach i niezbędnych wydatkach gminy jest niewątpliwie nierealne. 

Teoretycznie możliwa jest też opcja, że firmy, które wpłaciły zaliczki nie będą żądały w najbliższym czasie ich zwrotu, traktując je de facto jako udzielone gminie pożyczki. Logika oraz doświadczenie życiowe wskazują na to, że taka sytuacja mogłaby mieć miejsce, gdyby władze gminy zaakceptowały bardzo niekorzystne dla siebie warunki takiego finansowania jak wysokie „lombardowe” odsetki, które i tak nie zlikwidowałyby groźby żądania zwrotu zaliczek w późniejszym okresie (a co za tym idzie ryzyka utraty płynności przez gminę). Jeszcze bardziej prawdopodobnym ustaleniem mogło być uzgodnienie ceny przeniesienia własności terenów będących przedmiotem umów przedwstępnych na poziomie znacznie mniejszym niż rynkowy. Tego rodzaju opcję zdaje się potwierdzać pismo z Gminy, z którego wynika, iż ceny te są daleko niższe niż rynkowe [źródło]Należy tu jednak podkreślić, że w sytuacji, gdy gmina już niemal na pewno utraci własność terenów po KPGO Mysiadło, nie będzie ona mogła przenieść prawa własności na kogokolwiek (już dzisiaj nie może rozporządzać kluczową częścią tych spornych gruntów).

Tak czy inaczej, nasuwa się opinia,  że władze Gminy Lesznowola podpisując  umowy przedwstępne na użytkowanie terenów po KPGO Mysiadło zachowały się jak hazardziści próbujący ratować się przed utratą płynności (a co za tym idzie własnych posad) dzięki wykorzystaniu źródeł finansowania umożliwiających  „obejście” ustawowych limitów zadłużenia.  Oczywiście przyczyny takich decyzji mogły być również inne…

Na koniec, w powyższym kontekście, nie sposób także zwrócić uwagi na planowane zmiany legislacyjne w ustawie o finansach publicznych dotyczące sposobu wyliczania limitu zadłużenia jst po których Gmina Lesznowola może znaleźć się w poważnych kłopotach.. Jedna z nich dotyczy przeciwdziałaniu aktualnym praktykom obchodzenia formalnych limitów zadłużenia. Już od następnego roku, zgodnie z tymi postulowanymi od dawna przez Regionalne Izby Obrachunkowe nowymi regulacjami, samorządy będą musiały obliczać swoje wskaźniki zadłużenia według nowych zasad. Przy ich wyliczaniu mają być uwzględniane wszystkie formy zadłużenia, także te, które do tej pory nie były brane pod uwagę (w tym umowy leasingu zwrotnego, sprzedaży zwrotnej, umów restrukturyzacji zadłużenia, forfaitingu i inne zobowiązania mające podobny charakter do kredytów czy pożyczek). Ze wzoru na limitowany współczynnik zadłużenia ma także zniknąć składnik sprzedaży majątku [źródło].

Autorzy  propozycji zmian w ustawie, w ich uzasadnieniu [źródło], twierdzą, że obowiązujące mechanizmy prawne służące ograniczeniu i monitorowaniu poziomu zadłużenia jednostek samorządu terytorialnego są niewystarczające przede wszystkim wobec tzw. niestandardowych instrumentów finansowania, które obecnie nie podlegają ograniczeniom ustawowym. Ich zdaniem zastosowanie tych instrumentów na szerszą skalę może doprowadzić do niekontrolowanego wzrostu zadłużenia samorządu terytorialnego, a w tym do znaczącego zniekształcania danych obrazujących jego sytuację finansową. Celem projektu ustawy jest więc wyeliminowanie tych negatywnych skutków aktualnie obowiązującego prawa.

Ma to nastąpić poprzez m.in. uwzględnienie przy wyliczaniu indywidualnego wskaźnika zadłużenia tych zobowiązań, które wywołują skutki ekonomiczne podobne do umowy pożyczki lub kredytu (art. 1 pkt 7 lit a projektu ustawy). W przypadku Lesznowoli proponowana nowelizacja może doprowadzić do znacznego przekroczenia ustawowego limitu zadłużenia i do związanych z tym konsekwencji.

Przeczytaj także: 

Czy Gmina Lesznowola może w najbliższym czasie „zbankrutować”?
Widmo „bankructwa” Gminy Lesznowola w latach 2012 i 2013

Czy Gmina Lesznowola utraci tereny po KPGO Mysiadło? Najnowsze fakty.
Czy władzom Gminy Lesznowola można zarzucić niegospodarność?
Z kim Pani Wójt Gminy Lesznowola robi interesy?