Poszukiwany, poszukiwana. Kogo wybrać na wójta/burmistrza?

GŁÓWNY PRZEKAZ:
1. Wójt/burmistrz powinien wypełniać rolę „architekta konsensusu”, wysłuchiwać zróżnicowanych opinii (potrzeb) mieszkańców i brać je realnie pod uwagę przy definiowaniu swoich zamierzeń, a następnie możliwie efektywnie je realizować.
2. Rola mieszkańców gminy w podejmowaniu decyzji dotyczących ich „małej ojczyzny” nie może ograniczać się do wyboru wójta raz na kilka lat. Powinni oni współdecydować o ważnych sprawach, które ich dotyczą, także pomiędzy wyborami.
3. Przyjęcie jako głównego kryterium wyboru kandydata na wójta, że powinien być „nasz” nie leży najczęściej w interesie ogółu mieszkańców. Powinniśmy szukać go wśród jak najszerszego kręgu osób, których jeszcze nie znamy.
4. Nie wystarczy, że dany kandydat jest popularny i lubiany w lokalnej społeczności. Kluczowym kryterium wyboru winny być jego kompetencje do pełnienia funkcji wójta/burmistrza.
5. Kryteria wyboru wójta/burmistrza winny być zupełnie inne niż kryteria wyboru posłów czy senatorów. W wyborach samorządowych rola partii politycznych winna być zatem znacznie ograniczona.

Każde nadchodzące wybory samorządowe są czasem pogłębionej refleksji nad sposobem funkcjonowania naszych „małych ojczyzn”. I nie tylko. Mamy przy ich okazji szansę wprowadzenia zmian poprzez wybór innych ich włodarzy, w szczególności wójtów czy burmistrzów. Jawi się przy tym pytanie: według jakich kryteriów dokonywać tych wyborów? I jak znaleźć najlepszych  kandydatów na te funkcje?

Rola wójta/burmistrza według koncepcji New Public Managment

Nowe menedżerskie podejście do administracji publicznej (New Public Management) pojawiło się najpierw w Wielkiej Brytanii, Australii i Nowej Zelandii w latach osiemdziesiątych XX w., a od początku lat dziewięćdziesiątych zyskało swe miejsce w Stanach Zjednoczonych. Wyrosło ono z dążenia do poprawy funkcjonowania sektora publicznego. Zgodnie z tą koncepcją wójt, poza tradycyjnymi rolami menedżerskimi powinien wypełniać dodatkowo także pięć ról niezbędnych w służbie publicznej:
1) architekt konsensusu – w tej roli wójt/ burmistrz jest odpowiedzialny za wysłuchanie zróżnicowanych interesów mieszkańców i uwzględnienie ich przy podejmowaniu ważniejszych decyzji;
2) popularyzator spraw lokalnych – w tej roli wójt/ burmistrz odpowiada za transparentność działania urzędu, którym kieruje, tj. za komunikowanie społeczności lokalnej istotnych aspektów jego funkcjonowania;
3) interpretator wartości lokalnych – w tej roli wójt/ burmistrz dokonuje identyfikacji istotnych wartości w życiu społeczności lokalnej. Uwzględnia przy tym potrzeby całej społeczności, a nie ograniczonych interesów wybranych grup;
4) wzór etycznego postępowania – w tej roli wójt/ burmistrz powinien służyć jako przykład zachowań w służbie publicznej i etycznego zachowania się;
5) współwykonawca władzy lokalnej – w tej roli wójt/ burmistrz winien dzielić się swoją władzą z innymi, pamiętając, że tylko przez zbudowanie silnej sieci połączeń ze społecznością lokalną organizacja publiczna może odpowiedzieć na jej oczekiwania.

O powyższych rolach powinniśmy pamiętać definiując wymagania wobec naszego kandydata w wyborach.

 Wójt/burmistrz jako „architekt konsensusu” pomiędzy lokalną społecznością.

Zgodnie z ustawą o samorządzie gminnym wójt ma wyłącznie prawo do dysponowania majątkiem gminy. Do podstawowych składników tego majątku należą pieniądze pochodzące z ustalonych ustawowo źródeł jej dochodów (głównie podatków) czy będący w jej posiadaniu majątek rzeczowy. Oczywistą kwestią jest to, że zasoby te nigdy nie będą wystarczające dla zaspokojenia wszystkich oczekiwań lokalnej społeczności. Wójt każdej gminy ma bardzo ograniczone możliwości, aby wpływać na wysokość środków jakimi dysponuje – zależą one głównie od lokalizacji gminy, dochodów zamieszkujących na jej terenie mieszkańców i firm (te w pobliżu wielkich miast mają zupełnie inne możliwości niż te oddalone od nich setki kilometrów).

W warunkach „krótkiej kołdry” kluczową sprawą jest ustalenie priorytetów, na co w pierwszej kolejności winny być wykorzystane gminne zasoby. Kto powinien o tym rozstrzygać? Wójt? Radni? A może jednak mieszkańcy danej gminy wypowiadając się w różnego rodzaju konsultacjach społecznych organizowanych przez wójta? Współczesna technologia stwarza coraz więcej możliwości przeprowadzania tanich i szybkich badań opinii publicznej. Dla podjęcia najbardziej znaczących rozstrzygnięć można także przeprowadzać klasyczne referenda. Każda gmina dysponuje przecież potrzebnymi do ich zorganizowania zasobami (lokale, pracownicy samorządowi czy chociażby rady sołeckie i rada gminy), więc ich koszt  nie musi być wysoki. W ich organizacji mogą także pomagać wolontariusze czy miejscowe organizacje pozarządowe. Wójt gminy może (i powinien) wypełniać tu rolę „architekta konsensusu”. My, jako lokalna społeczność, przed jego wyborem, winniśmy starać przekonać się, czy dany kandydat zechce w przyszłości to robić. I w jaki sposób.

Chęć oraz proponowane metody wypełniania w przyszłości roli „architekta konsensusu” winny być w jednym z najważniejszych punktów programu wyborczego kandydata na wójta. A dla jego wyborców jednym z podstawowych kryteriów podejmowanych decyzji wyborczych.

Oczywiście konsultacje społeczne nie mogą dotyczyć każdej decyzji. Ich zakres i przedmiot winny być przedmiotem przedwyborczej umowy pomiędzy kandydatami a głosującymi na nich mieszkańcami.  Nie może się on ograniczać też do sposobów wykorzystania majątku publicznego. Równie ważne są zasady stanowienia lokalnego prawa, w tym np. określające sposób zagospodarowania przestrzennego gminy. Prawa, od którego silnie zależy jakość życia lokalnej społeczności.

Znaczenie menedżerskich kompetencji wójta/burmistrza.

Do wójta należy dbałość o efektywność osiągania różnych celów. Od jego kompetencji menedżerskich zależy, ile będzie w stanie zrobić przy ograniczonych zasobach będących w jego dyspozycji. Jego dążeniem winno być osiąganie „więcej za mniej”. Realizacja tego celu jest możliwa jedynie przez sprawnego menedżera, który będzie dbał o wydajną pracę swoich urzędników, będzie potrafił osiągać oszczędności poprzez racjonalne inwestycje, stosowanie nowych technologii (w tym informatycznych), efektywne zarządzanie kosztami, współpracę z organizacjami pozarządowymi. I oczywiście mieszkańcami.

Menedżerskie podejście włodarzy gminy, jak wskazuje praktyka, to jednak wyjątki. W praktyce rzadko zdarza się,  gdy ktoś od nich takiego sposobu zarządzania wymaga. Rutynowej kontroli podlega jedynie zgodność ponoszonych przez gminę wydatków z obowiązującymi przepisami i procedurami – a w ich ramach można zarządzać majątkiem publicznym zarówno efektywnie jak i marnotrawić go. Niestety ta druga opcja jest zdecydowanie bardziej powszechna. Z różnych powodów, czasami ze złej woli, a czasami, jak dowodzi praktyka, po prostu z braku kompetencji menedżerskich wójta/burmistrza. I oczywiście radnych, którzy mają za zadanie kontrolować celowość i gospodarność podejmowanych przez niego i jego pracowników decyzji.

Mając powyższe na uwadze, kluczowym wymogiem wobec kandydata na stanowisko wójta winny być jego kompetencje menedżerskie. I doświadczenie w tym zakresie poparte wiarygodnymi referencjami, a przede wszystkim pozytywnymi rezultatami. Pamiętać należy bowiem, że doświadczenie może być dobre lub złe. Te drugie winno eliminować kandydata. Przydatne doświadczenie nie musi pochodzić z pracy na stanowiskach w sferze budżetowej. W roli wójta może sprawdzić się osoba, która była sprawnym menedżerem w średnich czy dużych prywatnych organizacjach. Oczywiście działalność gminy istotnie różni się od działalności firmy prywatnej, ale tylko w niektórych obszarach. Z tymi różnicami kompetentna osoba może stosunkowo łatwo sobie poradzić opierając się na specjalistach znających specyfikę realizacji zadań publicznych, w tym finansów gminy (dotychczas zatrudnionych czy nowych).

Skąd się biorą kandydaci na wójtów/burmistrzów?

Niemal pewnym kandydatem na wójta w każdej gminie jest osoba dotychczas piastująca to stanowisko. Ma ona znaczną przewagę nad innymi kandydatami, choćby dlatego, iż może wykorzystywać budżet gminy na potrzeby swojej nieformalnej kampanii wyborczej. W ramach tzw. funduszu promocyjnego wójt może finansować artykuły sponsorowane w prasie lokalnej podkreślające jego wybrane działania, które przysporzą mu zwolenników. Może też w roku wyborczym organizować różne imprezy dla mieszkańców, czy zrealizować jakąś część ich oczekiwań, aby zdobyć przychylność decydującej części wyborców. Wreszcie będzie miał na ogół za sobą urzędników gminy, którzy poprą go w obawie przed zmianami (np. ze względu na możliwą utratę pracy), czy inne osoby czerpiące korzyści z dobrych stosunków z dotychczasową władzą. Przykładowo w gminie Lesznowola jej budżet „promocyjny” w roku 2016 wyniósł 885 tys. złotych (danych za rok 2017 jeszcze nie ma). Na rok 2018 plan w tym zakresie wynosi 752,8 tys. złotych. To duże pieniądze.

Oczywiście może być też tak, że dotychczasowy wójt przez swoją kadencję „podpadnie” mieszkańcom i te wspomniane wyżej przewagi stracą, przynajmniej w dużej mierze, swoją moc. Trzeba tu jednak podkreślić, iż brak transparentności sprawowania władzy i siła propagandy finansowanej z budżetu gminy może „przykryć” wiele decyzji wójta sprzecznych z interesami mieszkańców.

A nowi kandydaci? Zazwyczaj pochodzą także ze środowiska dotychczasowych włodarzy gminy. Radny, zastępca wójta, przedstawiciel lokalnej struktury partii politycznej itd. Najważniejszym kryterium wyboru ich kandydatur bywa to, że jest „swój” dla niewielkiej grupy osób, która go zaproponuje i która liczy na przejęcie (lub utrzymanie) wpływów w gminie. Większość lokalnej społeczności nie włącza się w proces wyłaniania kandydatów. Z różnych powodów. Jedni nie mają pojęcia kogo i jak można by zgłosić, inni po prostu nawet o tym nie pomyślą, w przeświadczeniu, że to nie ich sprawa. I że nie mają takich możliwości.

Czy rzeczywiście? W prywatnej firmie zmiana członków jej zarządu nie ogranicza się do szukania ich następców pomiędzy znajomymi. Daje się ogłoszenie do prasy czy zatrudnia „łowców głów” wyspecjalizowanych w poszukiwaniu jak najlepszych kandydatów na dane stanowisko. Przecież chodzi o to, aby szukać jak najszerzej. Daje to większą szansę na dotarcie do najbardziej właściwych osób.
Dlaczego szukając kandydatów na funkcję wójta/burmistrza nie moglibyśmy zrobić podobnie? Powie ktoś, że nie ma na to pieniędzy. A budżet gminy? Przecież to nasze pieniądze a nie wójta czy radnych! Poza tym być może prasa lokalna zgodziłaby się opublikować stosowne bezpłatne ogłoszenie czy artykuł na prośbę swoich czytelników. Być może także jakaś firma zajmująca się poszukiwaniem menedżerów przyjęłaby takie zlecenie pro publico bono, choćby w ramach czegoś, co nazywamy „społeczną odpowiedzialnością biznesu”. Przecież takie zlecenie to dla niej znakomita okazja do zbudowania swojego pozytywnego wizerunku pośród lokalnej społeczności. I szansa na kolejne zlecenia, tym razem już komercyjne.

Pierwsze kroki

Jak się zabrać do poszukiwania nowych kandydatów na wójta? Przede wszystkim trzeba odpowiednio wcześnie zacząć na ten temat rozmawiać. W różnych środowiskach funkcjonujących na terenie gminy – organizacji pozarządowych, radach rodziców, sąsiadów. Pomocne mogą być tu media społecznościowe i ich lokalne grupy dyskusyjne.

Wynikiem tych rozmów winno być sformułowanie tego, czego będziemy wymagać od naszego kandydata. Kryteriów wyboru, które ew. będziemy mogli zamieścić w dawanych ogłoszeniach o poszukiwaniu odpowiedniej osoby. W czasie takich dyskusji może wyłonić się także grupa mieszkańców, która sformułuje stosowne ogłoszenie. Można będzie je zamieścić bez problemu na forach mediów społecznościowych. Można także pójść z nim do prasy lokalnej czy wybranych firm specjalizujących się w poszukiwaniu kandydatów na menedżerów. W ten sposób jest szansa, że dotrzemy do kilku osób, z których wyłonilibyśmy ostatecznie swojego kandydata. W jaki sposób?

Po pierwsze musielibyśmy ich lepiej poznać. Dać im szansę wiarygodnego przedstawienia swoich doświadczeń i kompetencji, a także wizji dla swoich działań, jakie chcieliby podjąć po ew. objęciu funkcji wójta. Chociażby w zakresie roli „architekta konsensusu”, o której napisałem wyżej. Można by w tym celu prowadzić dyskusje na forach internetowych, zorganizować bezpośrednie spotkania z mieszkańcami w formie „wysłuchania publicznego”, zebrać referencje. Nie będę tu pisał o szczegółach takich działań, w każdej gminie mogą one wyglądać inaczej. Wspomnę może jeszcze tylko, że można rozważyć tu jakąś formę prawyborów. W rywalizacji z uprzywilejowanymi kandydatami w postaci osób dotychczas pełniących funkcje wójtów, wystawianie dużej ilości ich konkurentów może być nieracjonalne.

Wybory samorządowe a „wielka” polityka.

Partie polityczne chętnie zawłaszczyłyby wybory samorządowe do swoich celów. Obsadzenie stanowisk wójtów/burmistrzów czy funkcji w radach gmin własnymi ludźmi to szansa na lepszą pozycję w walce o władzę na poziomie ogólnokrajowym. To możliwość nagradzania „swoich” stanowiskami urzędniczymi, dawania zleceń na wykonywanie różnych usług z budżetu gminy „zaprzyjaźnionym” przedsiębiorcom. Tym samym pojawia się tu jaskrawo konflikt interesów i pytanie: czy kandydaci partyjni swoje późniejsze decyzje będą podejmować głównie w interesie swojego ugrupowania czy w interesie lokalnej społeczności?  O tym potencjalnym zagrożeniu mieszkańcy gminy powinni pamiętać i brać je pod uwagę przy swoich decyzjach wyborczych, a wcześniej przy procesie wyłaniania swoich kandydatów.

Pamiętać należy jeszcze o jednej sprawie. Zgodnie z Kodeksem Wyborczym, kandydat startujący na stanowisko wójta musi pochodzić z komitetu, który wystawi równocześnie kandydatów na radnych w więcej niż połowie wyznaczonych okręgów wyborczych w danej gminie. Fakt ten sprawia, że wybory wójta są ściśle powiązane ze sposobem wyłaniania i wybierania kandydatów na radnych. Ten sposób jednak to już temat na oddzielny artykuł.

Czytaj też:

Jak wybrać radnego nie bezradnego? Cześć 1 – rola radnego

Jak wybrać radnego nie bezradnego? Część 2 – wymagania