Niespełnione obietnice, czyli inwestycje oświatowe w Lesznowoli cz.2. Nowa Iwiczna i Zamienie.

Potrzeby w zakresie rozbudowy infrastruktury oświatowej w Gminie Lesznowola rosną od lat. Już w analizie SWOT wykonanej w ramach przyjętej przez Radę Gminy w 2011 roku Strategii rozwoju Gminy Lesznowola do końca roku 2021 zwrócono uwagę, że infrastruktura społeczna, kulturalna i sportowa niedostosowana jest do prognozowanej, wzrastającej liczby ludności. Co się wydarzyło od tamtego czasu? Ilość uczniów we wszystkich gminnych szkołach podstawowych i gimnazjach wzrosła od roku szkolnego 2010/2011 do roku 2016/2017  o 65 %, ilość oddziałów o 63 % a ilość sal lekcyjnych o 33% (dane z raportów „Informacja o stanie oświaty” dostępnych na stronie internetowej ZOPO). Widać więc w tych ostatnich latach silnie niewspółmierny rozwój infrastruktury oświatowej w stosunku do potrzeb edukacyjnych. Jaka była reakcja włodarzy Gminy Lesznowola na przewidziany już wiele lat temu  wzrost ilości uczniów, którym trzeba zapewnić jak najlepsze warunki nauczania?

Strategiczne cele Gminy i ich realizacja.

Oczywiście widać,  że przez te ostatnie lata nie traktowano w gminie przyjętej strategii poważnie. Ktoś ją napisał, pewnie za duże pieniądze, jednak jak widać nie po to, aby była faktycznie wdrażana w życie. Może uznano, że wypadało taką mieć, choćby ze względów propagandowych?  Przecież wiemy, że dla gminy propaganda to ważna rzecz… Skąd taka teza? Wystarczy przeczytać ostatnie 14 stron tego dokumentu i wszystko staje się jasne.

Wracając do reakcji włodarzy Gminy na jej potrzeby edukacyjne, o których jest mowa w w/w strategii. Można do niej zaliczyć projekt wybudowania CEiS, o którym pisałem w pierwszej części tego artykułu.  Jak czytamy w dokumencie Plan Odnowy Miejscowości Mysiadło na lata 2010-2016   miało się w nim uczyć docelowo 924 dzieci. Niestety nawet tylko ta inwestycja ta nie została w pełni zrealizowana.

Ziściły się natomiast przewidywania do coraz większej ilości dzieci, którym gmina winna zapewnić właściwe warunki do nauki. Wiosną 2016 roku na stronie internetowej sołectwa Nowa Iwiczna można było przeczytać o problemach zlokalizowanej tu szkoły: nasza szkoła była zaprojektowana na przyjęcie 400 dzieci a już w tej chwili uczęszcza do niej ponad 900 uczniów. Zajęcia zaczynają się o 7.30 a kończą o 17.30. O tej porze chyba żaden z uczniów nie przyswaja już wiedzy. Lekcje planowane są z konieczności również w miejscach do tego nieprzeznaczonych – w świetlicy szkolnej, bibliotece. Dyrekcja szkoły dwoi i się i troi by właściwie zaplanować zajęcia, a przy takim przepełnieniu nie jest to łatwe. Wielkimi krokami nadchodzi nowy rok szkolny i wszystko wskazuje na to że znów mniej uczniów opuści szkołę niż przybędzie nowych. 

Dopiero w odpowiedzi na tę coraz trudniejszą sytuację uczniów, w tym na coraz większe naciski ich rodziców, zaczęły padać ze strony włodarzy Gminy Lesznowola obietnice nowych inwestycji oświatowych tj. rozbudowy szkoły w Nowej Iwicznej oraz budowy nowej szkoły w Zamieniu. Pisała o nich lokalna prasa, m.in. Kurier Południowy w artykule „Powstaną nowe szkoły” . Inwestycja w Zamieniu miała być zrealizowana w systemie partnerstwa publiczno-prywatnego. Podobnie zresztą jak rozbudowa szkoły w Nowej Iwicznej.

W połowie grudnia 2016 roku przesłałem do Urzędu Gminy Lesznowola wniosek z zapytaniem, czy faktycznie podjęto jakiekolwiek oficjalne decyzje w sprawie realizacji planowanej rozbudowy szkoły w Nowej Iwicznej  w trybie partnerstwa publiczno-prywatnego. W ostatnich dniach roku 2016 dostałem odpowiedź, że żadne takie decyzje nie zapadły. Na pozostałe pytania zawarte w powyższym wniosku informacji mi nie udzielono.  Pismo o podobnej treści otrzymałem także od Rady Gminy.  Tak więc wychodzi na to, że deklaracje te, były kierowane do mieszkańców bez żadnego pokrycia w faktycznie podjętych przez włodarzy Gminy decyzjach.

Skąd pieniądze na realizację składanych obietnic?

Minął niemal rok. W październiku 2017 roku Rada Rodziców szkoły podstawowej w Nowej Iwicznej zorganizowała spotkanie z Wójt Gminy Lesznowola.  Rodzicom przedstawiono przygotowaną dla nich prezentację, a w niej założenia rozbudowy tej placówki. Wynika z niej, że nakłady na ten cel miały wynosić 12,8 mln. złotych (bez kosztów zakupu działek). Nie zaplanowano ich jednak w Wieloletniej Prognozie Finansowej do roku 2033. Dlaczego? Czy w związku z tym można wierzyć, że plany przedstawione w tej prezentacji są realne i nie były tylko próbą uspokojenia nastrojów rodziców? Próbując znaleźć odpowiedź na te pytania w dniu 12 października 2017 wysłałem kolejny wniosek z zapytaniem o planowane źródło finansowania tej inwestycji. I tym razem dostałem podobną, oficjalną odpowiedź jak rok wcześniej, że Rada Gminy Lesznowola nadal nie podjęła wiążącej decyzji w sprawie finansowania rozbudowy szkoły w Nowej Iwicznej.

Budowa szkoły w Zamieniu, jak już pisałem wyżej, miała być finansowana w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego. W końcu 2017 roku pojawił się kolejny pomysł na realizację tej inwestycji przez Lesznowolskie Przedsiębiorstwo Komunalne. Znalazł on odwzorowanie w uchwalonej przez Radę Gminy w dniu 19 grudnia 2017 roku Wieloletniej Prognozie Finansowej. W uzasadnieniu do tej uchwały czytamy:

„Lesznowolskie Przedsiębiorstwo Komunalne – wniesienie wkładu pieniężnego na podwyższenie kapitału zakładowego spółki z przeznaczeniem na budowę szkoły w Zamieniu- Zabezpieczenie lokalowe bazy edukacyjnej” o łącznych nakładach finansowych 41.000.000,-zł i limitach w 2018 roku – 400.000,-zł, w latach 2019-2021 po 1.300.000,zł rocznie, w latach 2022 i 2023 po 3.100.000,-zł oraz w latach 2024-2033 po 3.050.000,-zł rocznie (poz.1.3.2.13). W dniu 28 grudnia 2017 r. podjęta zostanie odrębna uchwała Rady Gminy w sprawie powierzenia spółce Lesznowolskie Przedsiębiorstwo Komunalne Sp. z oo. zadania własnego Gminy Lesznowola polegającego na budowie, utrzymaniu i udostępnieniu obiektu szkolnego wraz z infrastrukturą towarzyszącą, która określi zasady przekazania Spółce środków finansowych”.

Z powyższego uzasadnienia widać,  iż gmina próbowała przerzucić ciężar sfinansowania tej inwestycji na LPK, unikając konieczności bezpośredniego pozyskania środków na ten cel, które zwiększyłyby limitowany ustawowo współczynnik zadłużenia gminy (obligacje, kredyty, pożyczki). Regionalna Izba Obrachunkowa uznała jednak, że takie działanie byłoby istotnym naruszeniem prawa i podjęła decyzję unieważniającą podjęte w grudniu uchwały RG.

W wyniku tej decyzji Rada Gminy na wniosek Wójt w dniu 9 lutego uchwala nową WPF, według której budowa szkoły w Zamieniu ma kosztować nie 41 milionów a 29,5 mln i ma być zrealizowana bezpośrednio przez gminę. Tak znaczna zmiana tej kwoty może wynikać z uwzględnienia w „wariancie LPK”  kosztów finansowych rozłożenia na raty spłacania „kredytu” jaki gmina chciała zaciągnąć w tym przedsiębiorstwie (wtedy przyjęta stopa jego oprocentowania musiałaby być na poziomie ok. 4%). Czy jednak za kwotę niespełna 30 milionów złotych można zrealizować zaplanowaną w Zamieniu inwestycję?

W dniu 20 lutego 2018 roku ogłoszono przetarg na budowę szkoły. Potencjalnym oferentom dano kilkanaście dni na złożenie ofert, co z niezrozumiałych względów było niezgodne z standardowym czasem ustawowym. Dlaczego? Nie wiemy. Z opublikowanej przez Panią Wójt  informacji dowiadujemy się, że wpłynęło na to ogłoszenie 5 ofert (najniższa 37.777.663 złote, najwyższa 48.957.813 złotych).

W tydzień później unieważniono powyższy przetarg, uzasadniając to tym, że najkorzystniejsza oferta była wyższa niż maksymalna kwota zaplanowana na ten cel (informacja o tym jest dostępna tutaj). Skąd się ona wzięła? Czy wynika z szacunkowego kosztorysu wykonanego przez projektanta szkoły? Tego nie wiemy, na stronie BIP ani w załącznikach do przetargu nie znalazłem takiej informacji. Tak czy inaczej wygląda na to, że zaplanowana na budowę szkoły w Zamieniu kwota jest niewystarczająca.

Oczywiście zobaczymy wkrótce co przyniesie nam drugi przetarg na realizację tej inwestycji ogłoszony 21 marca 2018 r. Czy ktoś wiarygodny finansowo podejmie się wybudowania szkoły za kwotę poniżej 29,5 mln złotych?  A jeśli nie, to jaką decyzję podejmą włodarze Gminy? Czy odstąpią od tej inwestycji, przynajmniej w najbliższym czasie? A jeśli nie, to jak ją sfinansują? Najgorszym scenariuszem byłoby powtórzenie historii z budowy CEiS tj. przyjęcie niskiej oferty firmy, która nie będzie w stanie wybudować za nią tej szkoły.

Czego możemy oczekiwać w przyszłości?

Podsumowując. Mieszkańcy Lesznowoli mogą mieć szereg uzasadnionych wątpliwości dotyczących przedstawianych im perspektyw rozbudowy infrastruktury oświatowej w gminie. Źródłem tych obaw może być historia niezrealizowanej zgodnie z zapowiedziami budowy CEiS, a także niejasności co do sposobów sfinansowania zapowiadanych inwestycji. Włodarze gminy chwalą się, że jej sytuacja finansowa jest bardzo dobra.  Mimo to szukają takiego sposobu uzyskania „kredytu”, który nie byłby zaliczony do limitowanej wielkości jej zadłużenia. Pierwszą koncepcją w tym względzie było partnerstwo publiczno-prywatne. Kolejną koncepcja z wykorzystaniem LPK. Czyżby liczono na to, że RIO tego nie zauważy ich celu albo że „przymknie na nie oko” ? Nie przymknęło. Czy wiąże się to z faktem, że zmienił się skład personalny Kolegium RIO, które kontroluje to co się dzieje w Gminie Lesznowola?

W powyższym kontekście nie sposób też zapomnieć, iż nad gminą „wisi” ew. konieczność zwrotu ogromnych zaliczek (rzędu 100 milionów złotych).  Otrzymała je ona z tytułu podpisanych umów przedwstępnych na użytkowanie terenów po KPGO Mysiadło m.in. z firmami z Wólki Kosowskiej. Umów docelowych nie będzie można w najbliższym czasie zawrzeć ze względu na sytuację prawną tych nieruchomości. Pamiętajmy przy tym, że miały być one zawarte już w 2015 roku. Nie wiemy dokładnie co dzieje się w tej kwestii, jest to jedna z najbardziej strzeżonych tajemnic naszych urzędników. Kto wie, może o całość bądź część tych pieniędzy wierzyciele już się upomnieli, tak jak firma „Black Red White”, której w zeszłym roku gmina zwróciła ok. 9,5 mln złotych? Na obiecane przez gminę podpisanie tych umów czekają przecież już ok. 3 lat. Być może jakieś informacje w tym względzie będą ujawnione wraz z zakończeniem prowadzonego w gminie śledztwa Prokuratury Okręgowej w Warszawie w sprawach związanych z poruszonymi tu problemami.

Pytań związanych z zapowiadanymi inwestycjami oświatowymi  jest wiele. Podstawowym z nich jest to, czy gmina będzie w stanie sfinansować obiecywane budowy. Kolejnym to, dlaczego już kilka lat temu, wraz z przyjętą w 2011 roku strategią inwestycje te nie zostały umieszczone w wieloletnich planach finansowych? Przecież przez tyle lat można było oszczędzić pieniądze na te tak ważne inwestycje. Kilka innych pytań zawarłem ostatnio w swoim kolejnym wniosku o udzielenie informacji publicznej , który wysłałem do gminy tydzień temu. Zobaczymy, na które z nich dostanę odpowiedzi. Oczywiście będę o tym Państwa informował na bieżąco.

Informacje otrzymane z gminy w dniu 11 kwietnia 2018 roku:

W dniu 11 kwietnia 2018 roku otrzymałem z gminy odpowiedź  na mój wniosek o udzielenie informacji publicznej dotyczący opisywanych wyżej inwestycji. I tak:

W zakresie planów rozbudowy szkoły podstawowej w Nowej Iwicznej  podobno został wykonany projekt tej inwestycji, za który zapłacono 115 620 złotych.  Napisałem tu „podobno”, gdyż gmina odmówiła mi udostępnienia protokołu odbioru tego projektu. Gmina poinformowała mnie także, że wystąpiła w dniu 8 lutego 2018 roku o pozwolenie na budowę tego obiektu. Odmówiła mi jednak udostępnienia jej kosztorysu, który miał być sporządzony w ramach w/w projektu. Nie wiadomo zatem, jak ma się zapowiadany koszt realizacji tej inwestycji (w wys. 12 milionów) do tego przedstawionego przez projektanta. Nadal też nie podjęto żadnych decyzji co do sposobu finansowania tej budowy. Przypominam, iż o swoich planach w tym zakresie włodarze gminy mówią już od co najmniej 1,5 roku. Tyle czasu, i tylko mówienie a żadnych decyzji?  Nie został też jeszcze opracowany dokument SIWZ, będący podstawą ew. przetargu na wykonanie tej rozbudowy.  Wniosek? Dzieci uczące się w istniejącym budynku szkoły będą chyba musiały jeszcze długo zadowolić się tym co jest.

W zakresie planów budowy szkoły w Zamieniu odmówiono mi przekazania informacji na temat zaplanowanego przez jej projektanta kosztu budowy tego obiektu. Nie wiadomo zatem, czy zaplanowana w WPF gminy na ten cel kwota w wys. 29,5 miliona złotych jest realna i wynika ze sporządzonego kosztorysu. Otrzymałem natomiast kopię umowy na projekt budowy szkoły w Zamieniu. Czego dowiadujemy się z tego dokumentu? Otóż umowa zastała podpisana w kwietniu 2016 roku, a projekt miał być sporządzony do 14 października 2016 roku. I chyba był – jak nie dokładnie w tym terminie to w zbliżonym. Nasuwa się zatem pytanie: dlaczego wtedy nie zaplanowano już realizacji tej inwestycji i nie umieszczono jej w planach finansowych a zrobiono to dopiero kilkanaście miesięcy przed wyborami? Przecież według włodarzy naszej Gminy jest ona w znakomitej sytuacji finansowej…

Napisałem wyżej, że gmina odmówiła mi w trzech przypadkach udostępnienia informacji. Ściślej rzecz biorąc, stwierdziła, że żądane przeze mnie informacje nie są informacją publiczną. Tak czy inaczej, informacja nie została mi przekazana. Pod taką tezą podpisał się Pan Rafał Suwała. Zakładam, że zrobił to nie nie ze złej woli, a z powodu nieznajomości ustawy o dostępie do informacji publicznej i związanego z nią orzecznictwa. Dlatego prześlę mu wyjaśnienia w tej kwestii – jeśli mimo to nie dostanę tych informacji, pozostanie mi kolejna skarga do WSA na bezczynność gminy, a następnie zawiadomienie prokuratury. Wierzę jednak, że do tego nie dojdzie i Pan Rafał ujawni mi zaległe dokumenty.

Jeśli jednak informacje te nie zostaną ujawnione, to najbardziej logiczną tego przyczyną pozostanie to, że zaplanowane przez projektanta koszty budowy szkoły w Zamieniu są znacznie wyższe niż te wpisane przez gminę do jej planów finansowych. Dlaczego? Może po prostu gminy faktycznie nie stać na inwestycje, o których mówi? Może chce mieć przed wyborami jedynie pretekst do unieważniania kolejnych przetargów na ich realizację? Jeden już z tego powodu unieważniła. Termin składania ofert w ramach drugiego upływa z końcem kwietnia, tak więc już niedługo będziemy mieli nowe informacje.