Krótka informacja o tym jak Wójt Lesznowoli wytoczyła proces swoim mieszkańcom

W komentarzach dotyczących przedstawionych Wójt Lesznowoli prokuratorskich zarzutów wrócił temat procesu, jaki wytoczyła ona Stowarzyszeniu Kwiryta. Z racji tego, że nie zapadł jeszcze w nim prawomocny wyrok, unikam komentowania tego sporu, by nie narazić się na oskarżenie o próbę wpływania na ostateczny wyrok Sądu.  Po tym, jak on zapadnie, opublikuję pełne informacje o procesie, wraz ze związanymi z nim dokumentami. Teraz jednak, „wywołany do tablicy” przez media, przedstawiam jedynie krótką informację na ten temat, dla tych, których nie było na sali sądowej.

25 lutego 2016 roku Stowarzyszenie Kwiryta opublikowało na swojej stronie  internetowej dokument zatytułowany „Raport Strażniczy Stowarzyszenia za rok 2015 – Pełen Raport”.  Przedstawione zostały w nim wątpliwości co do zasadności (z punktu widzenia mieszkańców Lesznowoli) podjęcia szeregu decyzji przez wójt Gminy Lesznowola. Chodziło m.in. o podpisywanie umów na użytkowanie terenów po KPGO Mysiadło w sytuacji, gdy istniały uzasadnione roszczenia do tych terenów (potwierdzone wyrokiem WSA i decyzją Ministra Rolnictwa) czy zasadności umarzania podatków firmom z Wólki Kosowskiej. Inne zastrzeżenie dotyczyło braku zagwarantowanych środków na budowę Centrum Edukacji i Sportu. W swoim raporcie Stowarzyszenie wskazało kilkadziesiąt dokumentów źródłowych, na którym go oparli.

20 marca oraz 26 kwietnia 2016 roku Stowarzyszenie wysłało do Rady Gminy Lesznowola oficjalne wnioski w trybie art. 241 KPA, aby jej Komisja Rewizyjna zbadała zgłaszane przez Stowarzyszenie wątpliwości oraz, aby omówić je na sesji RG.  Wcześniej, 3 marca, wysłany został podobny wniosek  do wójt Gminy Lesznowola (o podjęcie rozmów ze Stowarzyszeniem). Radni ani Pani Wójt nie odpowiedzieli na nie w ustawowym terminie 30 dni. Zamiast tego Stowarzyszenie w dniu 6 maja 2016 roku otrzymało pozew o naruszenie dóbr osobistych Gminy Lesznowola (nie wójt, a wszystkich jej  mieszkańców). W tym pozwie Wójt Gminy Lesznowola twierdziła, że mieszkańcy Lesznowoli byli oburzeni raportem i zarzucała Stowarzyszeniu głównie to, że nie miało prawa publikować swoich wątpliwości o:

– niezasadności umarzania przez nią podatku od nieruchomości firmom z Wólki Kosowskiej w łącznej kwocie ponad 620 tys. złotych,

– niezasadności podpisywania umów z firmami z Wólki Kosowskiej na użytkowanie terenów po KPGO Mysiadło i ryzyku pobierania z tego tytułu ogromnych zaliczek w wysokości dziesiątek milionów złotych. Stowarzyszenie wskazywało tu, że jeśli Gmina przegra procesy o ich własność, to będzie musiała je zwrócić w kwocie znacznie ponad 100 mln. złotych, co mogłoby być powodem jej „bankructwa” (utraty płynności).

– podjęciu bardzo kosztownej realizacji Centrum Edukacji i Sportu w Mysiadle bez zagwarantowanych na ten cel środków (wątpliwości dotyczyły obawy, że nie zostanie ona zakończona zgodnie z planem).

Wójt oskarżyła także Stowarzyszenie, że nie miało prawa napisać w raporcie, iż Gmina Lesznowola na przełomie roku 2012 i 2013 stanęła na skraju „bankructwa” ze względu na swoje ogromne zadłużenie przekraczające znacznie ustawowy limit.

W pozwie skarżąca nie odniosła się do żadnych ze wskazanych w raporcie dokumentów źródłowych, na których były oparte opinie Stowarzyszenia.

Na pierwszej rozprawie, jeszcze przed jej rozpoczęciem, pełnomocniczka Pani Wójt (ona sama nie przyszła), zaproponowała Stowarzyszeniu ugodę. Stwierdziła, że zrezygnuje ona z żądanych od Stowarzyszenia przeprosin oraz wpłaty na cel społeczny 10 tys. złotych, ale pod jednym warunkiem – Stowarzyszenie miało w zamian usunąć z publicznego obiegu (ze swojej strony internetowej) zaskarżony raport. Pozwani odmówili stwierdzając, że mieszkańcy mają prawo wyrażać swoje opinie na temat tego co się dzieje w gminie, a przede wszystkim do publicznego zadawania pytań.  Pani sędzia bardzo zdenerwowała się tą odmową.

W odpowiedzi na pozew i w jego trakcie pozwani przedstawili jako dowody kilkadziesiąt dokumentów. Zaproponowali także przesłuchania kilku mieszkańców Lesznowoli (nie związanych ze Stowarzyszeniem), którzy mieli wyrazić m.in.  swoja opinię, czy raport ich obraził. Sąd na początku  nie dopuścił do ich zeznań, zgadzając się jedynie na świadków Pani Wójt (urzędników Gminy oraz dwóch mieszkańców, którzy, jak oświadczyli w trakcie przesłuchania, nawet nie przeczytali raportu, o którym mieli mówić). Po zaskarżeniu tego postanowienia Sąd zgodził się na przesłuchanie świadków pozwanych, ale jedynie w ograniczonym zakresie (takiego ograniczenia nie zastosował do świadków zaproponowanym przez gminę).

Stowarzyszenie zaproponowało także, aby biegły sądowy w sposób bezstronny wyraził swoją opinię, dotyczącą zastrzeżeń związanych z finansami gminy (zgodność z przepisami prowadzonej w gminie księgowości,  skali jej zadłużenia, ryzyka jej „bankructwa” itd.). Sędzia nie zgodziła się na jego powołanie stwierdzając, że wystarczą jej w tym zakresie opinie Pani Wójt i Skarbnika Gminy. Sędzia zignorowała także moje opinie, mimo, że powoływałem się w nich na konkretne przepisy ustawy o rachunkowości, oraz moje 30 letnie doświadczenie zawodowe polegające m.in  na piastowaniu funkcji dyrektora finansowego w dużych organizacjach (w tym znacznie większych niż gmina).

Wyrok zapadł 5 stycznia 2018 roku.  W jego uzasadnieniu sąd nie odniósł się do szeregu kluczowych dowodów przedstawionych przez Stowarzyszenie, w tym wykazujących, że Pani Wójt w swoich zeznaniach mijała się z prawdą.

Wniesiona od tego wyroku apelacja (w ustawowym terminie 14 dni od daty otrzymania wyroku z uzasadnieniem) została przekazana do sądu apelacyjnego dopiero w czerwcu 2018 roku, pomimo, iż art. 371 kpc mówi, że: „Po doręczeniu apelacji stronie przeciwnej sąd pierwszej instancji przedstawia niezwłocznie akta sprawy sądowi drugiej instancji”.

Co wydarzyło się od tamtego czasu?

  1. Wójt Lesznowoli nie dokończyła budowy CEiS, mimo, że w pozwie zarzucała Stowarzyszeniu, iż bezpodstawnie twierdziło, iż nie miała na ten cel zagwarantowanych środków.
  2. CBA po przeprowadzeniu kontroli w gminie zawiadomiło Prokuraturę, iż Pani Wójt działając na szkodę interesu publicznego (mieszkańców Gminy) umorzyła różnym podmiotom 2,6 miliona złotych. Stowarzyszenie na podstawie dostępnych mu dokumentów pisało „jedynie o kwocie ok. 620 tys. złotych.
  3. Prokuratura postawiła Wójt zarzuty o podpisywanie niezgodnie z prawem umów, o których Stowarzyszenie pisało w zaskarżonym raporcie,
  4. Prokuratura postawiła Wójt zarzut dotyczący umowy, z tytułu której, gmina otrzymała w 2013 roku wielomilionową zaliczkę. Pieniądze te uchroniły ją przed konsekwencjami decyzji RIO dotyczącej rażącego naruszenia prawa. W sądzie Wójt zeznała, że w tym czasie RIO nie skierowała do gminy żadnych zastrzeżeń.

Z doniesień medialnych wiemy też, że Prokuratura przedstawiła Wójt także inne zarzuty. Nie znamy ich, więc nie można stwierdzić, czy w jakiś sposób, podobnie jak powyższe, potwierdzają opinie przedstawione w zaskarżonym raporcie Stowarzyszenia. Z informacji z Sądu Apelacyjnego wiadomo, że wyda on ostateczny wyrok w w/w sprawie najprawdopodobniej w połowie 2020 roku.

Przeœlij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

xxxx *