Nieuzasadniona skala podwyżki opłat za wywóz śmieci w Lesznowoli? Część 1 Przetarg.

W wyniku przeprowadzonego ostatnio przez Gminę Lesznowola przetargu na odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych podniesione zostały jej mieszkańcom w drastyczny sposób opłaty z tego tytułu. Od 1 września mamy płacić ok. 3 razy więcej niż do tej pory. W związku z tym  nasuwają się oczywiste pytania. Czy musiało dojść do aż takiej ogromnej podwyżki? Czy faktycznie wynika ona wyłącznie z warunków zewnętrznych, niezależnych od włodarzy Gminy Lesznowola? Czy przetarg, o którym tu mowa, został przeprowadzony w sposób zabezpieczający interesy mieszkańców? Czy też mógł być zorganizowany w inny sposób pozwalający na pozyskanie ofert na nieporównywalnie lepszych warunkach (w tym cenowych)?  Dlaczego zasady rozstrzygnięcia przetargu zostały tak zdefiniowane, że gdyby największy konkurent firmy Jarper zaoferował niższą od niego cenę o ok. 5 milionów złotych, to i tak przegrałby przetarg?

W moim przekonaniu, głównym grzechem urzędników i radnych Gminy Lesznowola, który uniemożliwił osiągnięcie znacznie korzystniejszej oferty, jest wybór sposobu przeprowadzenia przetargu na tę usługę. Mam tu na myśli zastosowanie trybu przetargu nieograniczonego zamiast trybu negocjacyjnego, jakim są negocjacje z ogłoszeniem czy dialog konkurencyjny, a także brak podziału tak dużego zamówienia na mniejsze, dotyczące choćby istotnie różniących się usług jak wywóz odpadów (w tym transport) i ich zagospodarowanie.

Te ogólne tezy opieram na swoim wieloletnim doświadczeniu w organizowaniu przetargów (i to o znacznie większej skali, np. na zlecenie PGE), jak i o poniższe argumenty:

Podział tak dużego zamówienia umożliwiłby:

  1. skorzystanie z usług większej ilości mniejszych firm, a co za tym idzie pozwoliłoby na uzyskanie większej konkurencyjności ofert i w konsekwencji znacznie niższych cen.
  2. uniknięcie nieuzasadnionego interesem mieszkańców pokrywania kosztów pośrednictwa generalnego wykonawcy usługi, który do realizacji jej całości i tak będzie sam musiał zatrudnić podwykonawców.

Przyjrzyjmy się na początek temu, co dałoby rozdzielenie usług wywozu (w tym transportu) odpadów i ich zagospodarowania. Od radnych słyszymy argumentację, że tak drastyczny wzrost opłat dla mieszkańców nie zależał ani od włodarzy gminy Lesznowola, ani od firmy Jarper, która wygrała przetarg. Głoszą oni tezę, że winne są tu głównie (a może nawet wyłącznie?) zmienione przepisy ustawowe i wynikające z nich wzrosty cen zagospodarowania odpadów w tzw. RIPOK-ach (Regionalnych Instalacjach Przetwarzania Odpadów Komunalnych). Wiadomo, że Jarper nie świadczy tego rodzaju usług, a więc musi je podzlecić, a tu logika i doświadczenie życiowe wskazują, iż bierze on za to pośrednictwo swoją marżę i to pewnie niemałą. Radni i urzędnicy milczą na ten temat.

Jeśli Gmina Lesznowola podzieliłaby zamówienie i zorganizowała oddzielne przetargi  na odbiór i przetwarzanie odpadów, to uniknęłaby płacenia Jarperowi za pośrednictwo (czy ew. innej firmy wyłonionej w ramach przetargu jako „generalny wykonawca”). Ile? Nie wiem, może radni uchylą rąbka tajemnicy? Przecież gmina mogłaby wskazać firmie odbierającej śmieci do którego RIPOK ma je dostarczać (zgodnie z art. 6d ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach). Wtedy nie tylko uniknięto by kosztów pośrednictwa, ale i niewątpliwie uzyskano lepsze ceny.  RIPOK, o którym piszę wyżej, mógłby być wyłoniony poprzez odrębne postępowanie – ten, który zaoferuje najlepsze warunki. Nie łudźmy się, że takiego wyboru dokonał Jarper – przecież my jako mieszkańcy i tak pokryjemy jego koszty.

Nie mogę przy tym zgodzić się z tezą, że Gmina Lesznowola, ze względu na monopolizację usług RIPOK-ów nie miała możliwości obniżania oferowanych przez nie cen. W regionie gospodarki odpadami komunalnymi do którego należy Lesznowola (zachodniego) jest 10 tego rodzaju przedsiębiorstw, z którymi można było negocjować. Ich lista jest dostępna w dokumencie Załącznik nr 2 do uchwały nr 4/19 Sejmiku Województwa Mazowieckiego z dnia 22 stycznia 2019 r.

Oddzielne przetargi można było także zorganizować nie tylko na odbiór i zagospodarowanie śmieci, a także dzieląc gminę na osobne sektory geograficzne (art. 6d pkt 2 ustawy). Pozwoliłoby to, jak już pisałem, na udział w nich większej ilości mniejszych firm, a co za tym idzie, zwiększyłoby konkurencyjność ofert i obniżyło ceny. Niemal pewnym jest przecież, że że Jarper nie będzie wykonywał usługi dla Lesznowoli tylko własnymi siłami , a podzleci niektóre jej części podwykonawcom – i znowu pojawia się tu problem zbędnych kosztów pośrednictwa.

Podobne argumenty można byłoby tu przytoczyć dla innych możliwych podziałów całości usługi zleconej Jarperowi (wywóz odpadów posegregowanych i zmieszanych, biodegradowalnych czy tzw. „gabarytów” itd.).

Oczywiście podział całości usług dotyczących wywozu i zagospodarowania śmieci na mniejsze zadania nie znaczy, że w wyniku tych postępowań nie mogłaby zająć się wszystkim jedna firma – jednakże byłoby to możliwe jedynie, gdyby zaoferowała ona najlepsze warunki (ceny) w każdym postępowaniu.

Drugim, w moim przekonaniu, grzechem głównym popełnionym przy przetargu na wywóz i zagospodarowanie śmieci jest zastosowanie przetargu nieograniczonego zamiast trybu negocjacyjnego, jakim są negocjacje z ogłoszeniem czy dialog konkurencyjny. Przykładowo o trybie negocjacji z ogłoszeniem mówi art. 54 ustawy z 29 stycznia 2004 r. ─ Prawo zamówień publicznych. Zamówienia nie mogą być tu udzielone bez wcześniejszych negocjacji uwzględniających szczególne okoliczności dotyczące charakteru czy  złożoności danej usługi. W trybie tym, w publicznym ogłoszeniu przetargu składa się zaproszenie do składania ofert wstępnych. Kolejną fazą jest prowadzenie negocjacji dotyczących zarówno szczegółów realizacji zamówienia jak i ceny poszczególnych jego elementów. Tu w praktyce poszczególni oferenci przedstawiają kosztorysy, w których proponują nie tylko łączny koszt globalnej usługi, ale także rozbijają go na bardziej szczegółowe pozycje. Zamawiający może porównać więc ceny składowe i wychwycić różnice pomiędzy ofertami poszczególnych firm.

Przykład. Załóżmy, że dwie firmy składają oferty na kompleksową usługę,  na którą składają się dwie jej części składowe (usługa 1 i usługa 2), żądając za nią takiej samej łącznej kwoty 1 miliona złotych. Jednocześnie przedstawiają różne wyceny usługi 1 i usługi 2. Pierwsza proponuje 600 tysięcy złotych  za usługę 1, a 400 tysięcy złotych za usługę 2. Druga firma składa odwrotną propozycję – 400 tys. za usługę 1, a 600 za 2. Różnice w ofercie mogą wynikać z różnych przyczyn, choćby z tego, że każda z tych firm zastosowała dla obu składowych inną swoją marżę, albo wkalkulowała w nie koszty, które nie są konieczne do poniesienia. Przy przetargu nieograniczonym nie zauważymy różnicy, natomiast w ramach negocjacji możemy „zbić” cenę  składowych usług każdego z oferentów tak, aby, w choćby tylko zrównać ją z propozycją drugiej firmy. Efekt? Zamiast oferty 1 milion łączną usługę  uzyskamy za nią 800 tysięcy złotych. Oczywiście negocjując szczegóły tych propozycji możemy zbić ceny nawet poniżej tej kwoty. Jeszcze lepsze rezultaty możemy uzyskać, gdy na całościową usługę składa się większa ilość składowych (robocizna, materiały itd).

Procedura negocjacyjna umożliwia także doprecyzowanie warunków udziału w postępowaniu czy opisu przedmiotu zamówienia w trakcie negocjacji z wykonawcami.

W sposobie przeprowadzenia przetargu na odbiór śmieci w Lesznowoli najciekawsze jest jednak to, iż kryteria oceny ofert zostały tak sformułowane, że:

  1. Gdyby największy konkurent firmy Jarper, (która zaoferowała cenę  20 095 938 złotych brutto), firma PARTNER sp. z o.o., zaproponował o ok. 5 milionów złotych niższą cenę, to i tak przegrałaby przetarg.
  2. Gdyby Przedsiębiorstwo Usług Komunalnych Piaseczno sp. z o.o. , dotychczas wywożąca w Lesznowoli odpady, zaoferowało lepszą cenę o 3,3 miliona złotych od  firmy Jarper,  to i tak przegrałaby z nią przetarg.

Z czego wynikają powyższe wyliczenia? W punkcie V.2  SIWZ (Specyfikacja Istotnych Warunków Zamówienia)  „Kryteria oceny oferty” czytamy, że:
„W celu wyboru najkorzystniejszej oferty dla przedmiotowego zamówienia publicznego, Zamawiający przyjął następujące kryteria oceny ofert przypisując im następującą wagę procentową:
* Cena ofertowa brutto („C”) – 60 %
* Aspekt ekologiczny – samochody spełniające europejski standard emisji spalin EURO 6 („E”) – 40%.”

Dalej, w punkcie V.3 czytamy, że:
„Ocena ofert dokonywana będzie w kryterium Cena ofertowa brutto za realizację całego zamówienia – według następującego wzoru:

                                                                                                                       najniższa cena ofertowa brutto
                                                                                        C = ———————————————————— x 60 pkt.
                                                                                                                 cena ofertowa brutto z oferty badanej

Ocena ofert w kryterium „Aspekt ekologiczny – samochody spełniające europejski standard emisji spalin EURO 6” dokonywana będzie na podstawie oświadczenia Wykonawcy dotyczącego pojazdów przeznaczonych do realizacji niniejszego zamówienia spełniających norę emisji spalin EURO 6, którymi dysponuje Wykonawca, zawartego w formularzu „OFERTA” w następujący sposób: – za każdy pojazd spełniający europejski standard emisji spalin EURO 6 zostanie przyznanych 5 pkt. Wykonawca w ramach przedmiotowego kryterium może otrzymać maksymalnie 40 pkt. (8 pojazdów x 5 pkt za każdy pojazd = 40 pkt). Jeżeli Wykonawca zaproponuje więcej niż 8 pojazdów spełniających europejski standard emisji spalin EURO 6, wówczas otrzyma również maksymalną liczbę punktów tj. 40 pkt. „

Czyż nie jest zastanawiające, że maksymalna ilość samochodów „ekologicznych”, za które można było dostać punkty dokładnie pokrywa się z liczbą takich pojazdów posiadanych przez JARPER?

Zastosujmy powyższe kryteria ofert do tych, które faktycznie zostały zgłoszone. Jeśli chodzi o ceny, to ich rozrzut był ogromny. I tak firma BYŚ Wojciech Byśkiniewicz zaoferowała cenę 31 212 000 zł brutto, firma PUK cenę 24 649 920 zł, firma PARTNER 20 196 000 zł. A firma Jarper, która wygrała przetarg? Jakby wyczuła ofertę firmy PARTNER, proponując 20 095 938 zł, czyli niecałe pół procenta mniej.

A co by było, gdyby PARTNER zaproponował  o 5 milionów złotych mniej niż JARPER? Nic, tak samo przegrałby przetarg, gdyż posiada 5 wymaganych przez urzędników z Lesznowoli samochodów, a JARPER 8.

Jak z kolei wygląda porównanie, według powyższych kryteriów, ofert firmy JARPER i PUK PIASECZNO? Ta ostatnia ma o 2 samochody „ekologiczne” mniej niż jej konkurent. Dlatego, gdyby nawet zaoferowała cenę mniejszą od niego o 3,3 miliona – i tak przegrałaby przetarg. Wychodzi więc, że urzędnicy z Lesznowoli bardzo cenią sobie „ekologiczne” samochody. Posiadanie każdego  z nich wyceniają na kwotę rzędu 1,5 miliona złotych .

Szczegółowe kalkulacje obydwu powyższych przypadków są dostępne tutaj.

Ja na miejscu Wójt Gminy Lesznowola i radnych bałbym się ustalania takich warunków przetargu, by nie być posądzonym o jego „ustawianie” pod konkretną firmę. Osoby zajmujące się postępowaniami w ramach ustawy „Prawo zamówień publicznych” doskonale wiedzą, iż jedną z najczęściej stosowanych metod dla tego rodzaju karalnych działań (art. 305 § 1 Kodeksu karnego – kara pozbawienia wolności do lat 3), jest wprowadzanie warunków uczestnictwa w przetargu zasad preferujących konkretne podmioty gospodarcze, a także szczegółowych zasad uczestnictwa w nim, które nie są konieczne do właściwej realizacji usługi, której przetarg dotyczy . Tu wątpliwości może budzić punkt IV 1.3.2 SIWZ.

czytaj także:

Nieuzasadniona skala podwyżki opłat za wywóz śmieci w Lesznowoli? Część 2 Argumenty urzędników.

Nieuzasadniona skala podwyżki opłat za wywóz śmieci w Lesznowoli? Część 3 Argumenty radnych.

 

 

 

Przeœlij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

xxxx *