Raport śmieciowy – podwyżki w Lesznowoli. Cz.4. Co dalej?

Od kilku tygodni, gdy zacząłem publikować swoje opinie dotyczące zasadności horrendalnych podwyżek opłat za wywóz śmieci, spotykam się z pytaniami typu „I co możemy z tym zrobić?” Obawiam się jednak, iż niektóre osoby zadają tak naprawdę inne pytanie: „Czy ktoś za mnie może z tym coś zrobić?”
W tej części raportu przedstawię Państwu swoją opinię na temat tego, co może zrobić każdy z mieszkańców Lesznowoli w tej sprawie. Każdy, kto nie przyjmie postawy typu „jest jak jest, nie podoba mi się to, ale trudno, muszę się dostosować”.
Jak można więc zareagować na wprowadzone od 1 września astronomiczne podwyżki opłat za wywóz śmieci, w tym na decyzje, które do nich doprowadziły? Potencjalne działania mieszkańców można podzielić na dwie kategorie. Do pierwszej zaliczyłbym działania „polityczne”, a do drugiej prawne. Te pierwsze podejmowane przez pojedyncze osoby czy małe grupy mieszkańców jak dotąd nie przyniosły żadnych rezultatów. Radni odmawiają nawet wypełnienia swoich ustawowych obowiązków polegających m.in. na kontroli działalności wójta. Dlaczego? Czyżby wiedzieli, że jest ona niezgodna z prawem i interesami mieszkańców i nie chcą zajmować wobec tego faktu oficjalnego stanowiska? Czy obawiają się, że może być ono nawet podstawą do ich odpowiedzialności karnej? Rada Gminy zatwierdza bez powszechnych konsultacji społecznych wszystko, co podsunie jej wójt. Czy wobec tego istnieje szansa, że mieszkańcy mogą zmienić postawy choć części radnych?

Z patologiami w gminie może walczyć jedynie w miarę zorganizowana wspólnota – po stronie rządzących stoją bowiem znaczne siły: machina propagandowa wsparta tzw. „budżetem promocyjnym” (w przypadku Lesznowoli są to kwoty, które dochodziły niemal do miliona złotych rocznie), lokalna prasa, która jest uzależniona w dużym stopniu od pieniędzy, którymi dysponuje wójt, radni  z racji różnego rodzaju nepotyzmu,  firmy i inne organizacje, które żyją z budżetu gminy, czy wreszcie powiązani z nimi politycy.  

Tak więc jak wskazuje doświadczenie, nie tylko z naszego lokalnego podwórka, nawet ogromne zaangażowanie kilku, kilkunastu osób nie przynosi zadowalającego rezultatu w walce z patologiami władzy. Dlatego, każdy członek naszej lesznowolskiej społeczności winien zadać sobie pytanie: CO JA MOGĘ I CHCĘ ZROBIĆ, ABY ZMIENIĆ BULWERSUJĄCE MIESZKAŃCÓW POSTAWY I DECYZJE WÓJTA ORAZ RADNYCH?
Jakie konkretnie działania mogą więc podjąć mieszkańcy gminy Lesznowola, aby obniżyć wprowadzone stawki opłat za wywóz śmieci? I zmienić inne postawy i decyzje podejmowane przez radnych, wójt i urzędników wbrew interesom lesznowolskiej wspólnoty?

Działania „polityczne”. Te jeśli nie będą miały one masowego charakteru niczego w moim przekonaniu nie zmienią, ale dla porządku wymienię je, gdyż mogą one ostatecznie rozstrzygnąć, czy można jeszcze liczyć na zmianę postaw przynajmniej większości radnych. Przekonać ich, aby stanęli po stronie ogółu mieszkańców Lesznowoli. Jakie mogą one być?

  • Po pierwsze mieszkańcy mogą postarać się stworzyć powszechny nacisk na radnych, aby ci skorygowali podjęte w dniu 11 lipca b.r. uchwały Rady Gminy w sprawie zmiany budżetu i Wieloletniej Prognozy Finansowej Gminy (nr 133/XII/2019 i nr 134/XII/2019). Gdyby w tych uchwałach na nie zatwierdzono kwot pozwalających na podpisanie umowy z Jarper, a niższe, wynikające z rzetelnego rachunku ekonomicznego, to przetarg musiałby być unieważniony, a więc nie byłoby mowy o tak drastycznej podwyżce. Przypominam, że w poprzedniej części tego raportu przedstawiłem swoją opinię, że uchwały te zostały podjęte wbrew przepisom ustawy o finansach publicznych (art. 44 ust. 1 i ust. 3). Najpierw oczywiście przynajmniej część radnych musiała by zdecydować się na merytoryczny dialog z mieszkańcami w tej sprawie (konsultacje społeczne). Skorygowana powinna być także uchwała nr 121/XII/2019 w sprawie wyboru metody ustalenia opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi ustalająca nowe maksymalne ich stawki. Uchwał tych niestety Rada nie może już samodzielnie unieważnić.

  • Mieszkańcy powinni także żądać od radnych, aby Rada Gminy (w szczególności jej Komisja Rewizyjna) zajęła się zbadaniem działań Wójt Gminy Lesznowola, choćby zgodnie z moim wnioskiem do niej na podstawie art. 241 KPA z dnia 16 sierpnia 2019 roku (do gminy dotarł on 19 sierpnia). Dwa pierwsze punkty tego wniosku dotyczą problemu „śmieciowego”. Należy tu podkreślić, iż oficjalne stanowisko radnych w tych sprawach może mieć duży wpływ na sposób działania wójta. Radni mają w swoim ręku szereg instrumentów, przy pomocy których mogą wpływać na jego decyzje. Mają m.in. możliwość zainicjowania referendum w sprawie jego odwołana (na wniosek 1/4 radnych, a więc 6 osób – art. 28b ustawy o samorządzie gminnym).

  • Nacisk na radnych, aby miał mieć szanse na powodzenia musiałby być powszechny. Można do nich wysyłać żądania drogą elektroniczną  (do części radnych adresy mailowe są dostępne na stronie internetowej gminy). Są tam także numery telefonów do nich, można więc kontaktować się z nimi także telefonicznie. Poza tym większość radnych prowadzi swoje strony w mediach społecznościowych, w tym na Facebooku. Łatwo jest je odnaleźć poprzez wyszukiwarkę. Na tych stronach można zwracać się do radnych o weryfikację ich dotychczasowych postaw wobec problemu horrendalnych opłat za wywóz śmieci. Oczywiście trzeba być tu przygotowanym na obalenie ich propagandowego przekazu co do zasadności tych podwyżek (powtarzanych za urzędnikami gminy). Polecam tu lekturę moich artykułów na ten temat w mini cyklu „Nieuzasadniona skala podwyżki opłat za wywóz śmieci w Lesznowoli?” (3 części) oraz Raport śmieciowy – podwyżki w Lesznowoli (3 części).

  • Jesteśmy tuż przed wyborami. W Radzie Gminy są przedstawiciele dwóch głównych politycznych ugrupowań, których kandydaci do Sejmu i Senatu ubiegają się m.in. o głosy mieszkańców Lesznowoli. To oni mogą przesądzić, kto z nich uzyska mandat. Moim zdaniem powinniśmy więc oczekiwać od nich wsparcia. Jak do tej pory jednak nie stanęli oni po stronie mieszkańców. Radni dwóch głównych partii politycznych podejmowali decyzje wbrew powszechnie wyrażanej woli mieszkańców, bez konsultacji z nimi. Nie przesądzam jaka była ich motywacja – przypuszczam, że w większości dali się oni zmanipulować urzędnikom, którzy przekazywali im nieprawdziwe, albo tendencyjne informacje. Mieszkańcy Lesznowoli powinni więc oczekiwać od kandydatów na posłów i ich komitetów wyborczych, przynajmniej tych partii, których przedstawiciele zasiadają w Radzie Gminy Lesznowola, zajęcia jednoznacznego stanowiska wobec tego co się dzieje w naszym samorządzie. I żądać wpłynięcia na zmianę postaw swoich radnych. Czy politycy, którzy opowiadają się za patologiami w naszej gminie, a przynajmniej im nie przeciwdziałają, powinni liczyć na głosy mieszkańców Lesznowoli? Żądania zajęcia stanowiska przez kandydatów obu największych partii politycznych można umieszczać w mediach społecznościowych (szczególnie na ich stronach na Facebooku), na spotkaniach przedwyborczych, czy wreszcie pisząc do nich maile bądź wiadomości na Messengerze. Dobrym medium do tego celu jest też Twitter.

W zakresie działań prawnych. Tu szanse odniesienia realnego wpływu na pozytywne zmiany wydają się bardziej realne niż w przypadku działań „politycznych”. Moim zdaniem, w ramach tej kategorii,  można  wymienić  następujące możliwości:

  • Każdy, kto uważa (podobnie jak ja), że urzędnicy gminy organizując przetarg nie dopełnili swoich obowiązków i działali tym samym na szkodę mieszkańców, może złożyć w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa z art. 231 Kodeksu Karnego (nadużycie uprawnień przez funkcjonariusza publicznego) w związku z art. 305 kk paragraf 2 (zakłócenie przetargu publicznego). W uzasadnieniu można przywołać wybrane argumenty, które umieściłem w poprzednich 3 częściach niniejszego raportu. Niestety trzeba tu pamiętać, że zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa jest o tyle skomplikowane, że obowiązują tu wymogi formalne co do takiego zgłoszenia (analogiczne jak ogólnie do pism procesowych). Zgłaszający musi ponadto wskazać okoliczności (propozycje dowodów), aby uprawdopodobnić zaistnienie przestępstwa – inaczej prokurator może odmówić wszczęcia postępowania. Z różnych powodów. Dlatego opcja ta jest raczej do wykorzystania przez osoby, które mają odpowiednią wiedzę i doświadczenie w zakresie prawa karnego, albo mogą w tym zakresie uzyskać wsparcie ze strony specjalistów.

  • Kolejną instytucją, do której mieszkańcy mogą się zwrócić w omawianych tu kwestiach jest Centralne Biuro Antykorupcyjne. Tu forma zgłoszenia potencjalnego przestępstwa jest mniej sformalizowana. Może być ono dokonane przez osobę nie mającą żadnej prawniczej wiedzy. Jak dowiadujemy się ze strony internetowej CBA, zawiadomienie może mieć bardzo  uproszczoną  formę – może być dokonane  drogą elektroniczną poprzez stronę  https://cba.gov.pl/pl/zgloszenie bądź nawet telefonicznie pod numerem 800 808 808.  Bezpośrednia rozmowa telefoniczna z funkcjonariuszem Biura możliwa jest od poniedziałku do piątku w godzinach 8.15 – 16.15. W pozostałych godzinach i w dni wolne od pracy można pozostawić wiadomość nagraną na rejestratorze zgłoszeniowym. Zgłoszenie do CBA może być także anonimowe. Jeśli Biuro zajmie się tą sprawą to ma możliwości przeprowadzić skuteczną kontrolę nie tylko jednego przetargu. Do ustawowych zadań CBA należą bowiem czynności kontrolne w celu ujawniania przypadków korupcji w instytucjach państwowych i samorządzie terytorialnym oraz nadużyć osób pełniących funkcje publiczne, a także działalności godzącej w interesy ekonomiczne państwa. W przypadku stwierdzenia podczas kontroli, że mogło dojść do przestępstwa, CBA kieruje zawiadomienia do prokuratury. Nie sposób przy tym nie zauważyć, iż szansa, że CBA zbada sprawę przetargu na wywóz śmieci jest pewnie o tyle duża, że przecież aktualnie, co wszyscy wiemy z przekazów medialnych, Biuro zajmuje się już innymi zarzutami wobec Wójt Lesznowoli. I pewnie nie tylko.

  • Warto także pamiętać, że jeśli nie przyniosą skutku działania, o których napisałem powyżej, mieszkańcy mają prawo do zainicjowania referendum lokalnego w sprawie odwołania wójta a także rady gminy. Przepisy w tym względzie reguluje ustawa o referendum lokalnym. Zgodnie z  jej treścią może być ono zarządzone z inicjatywy minimum 5 osób, których wniosek uzyska poparcie 10% mieszkańców gminy uprawnionych do głosowania. W naszej gminie jest to ok. 1800-1900 osób (w wyborach z 2018 roku uprawnionych do głosowania w Lesznowoli było 18 304 jej mieszkańców). Bardzo ważne jest też to, że aby wynik referendum był ważny konieczna jest odpowiednia, minimalna frekwencja w nim. Fiaska referendów w Polsce wynikają bowiem niemal wyłącznie z powodu zbyt niskiej frekwencji. Warunkiem ważności referendum jest udział co najmniej 30 % uprawnionych do głosowania, a w przypadku odwołania wójta (burmistrza, prezydenta miasta) – 3/5 liczby biorących udział w jego wyborze. Wynik referendum jest natomiast rozstrzygający, jeśli oddano więcej, niż połowę ważnych głosów za.
    Opierając się na wynikach ostatnich wyborów ( PKW) możemy zauważyć, że minimalna frekwencja dla skutecznego odwołania wójta w naszej gminie musiała by wynieść 5410 osób. W rzeczywistości liczba ta może się jeszcze zmienić, gdyż byłaby określona na podstawie danych podanych przez gminę w ramach procesu przygotowywania referendum (pod kontrolą zewnętrznego komisarza wyborczego).
    Jak czytamy w ustawie,  w ramach referendum mieszkańcy mogliby zdecydować także w innych sprawach, tj. co do sposobu rozstrzygania sprawy dotyczącej tej wspólnoty, mieszczącej się w zakresie zadań i kompetencji organów danej jednostki oraz w innych istotnych sprawach, dotyczących społecznych, gospodarczych lub kulturowych więzi łączących tę wspólnotę. W kontekście dyskusji o sposobach rozwiązania „problemów śmieciowych”,  w referendum mogła by zapaść decyzja, czy stawki opłat za śmieci mają być uzależnione od ilości zużytej wody, czy np. od liczby osób zamieszkujących poszczególne nieruchomości. I oczywiście w wielu innych, kluczowych dla naszej lokalnej społeczności kwestiach.
    Na zakończenie wątku „referendalnego” pragnę podzielić się z Państwem swoją opinią na ten temat. Moim zdaniem nie ma sensu podejmować takiej inicjatywy bez bardzo starannego jej przygotowania. W jego ramach należałoby odpowiedzieć sobie na kilka kluczowych pytań:

    1. Czy istnieje duża szansa, że w plebiscycie weźmie udział wystarczająca liczba mieszkańców. W praktyce należy tu liczyć wyłącznie na osoby, które zagłosowałyby za propozycjami zgłoszonymi przez jego organizatorów (czyli ok. 5,5– 6,0 tysięcy). Trzeba bowiem pamiętać, że regułą jest, że przeciwnicy tej opcji będą namawiali wszystkich mieszkańców do nie wzięcia udziału w wyborach. Wskazują na to poza logiką, także doświadczenia z zdecydowanej większości  podobnych referendów przeprowadzonych w całej Polsce.

    2. Czy mieszkańcy, szczególnie ci, którzy nie korzystają z mediów społecznościowych, mają rzetelną wiedzę na temat okoliczności wprowadzenia horrendalnych podwyżek za wywóz śmieci. Radni i urzędnicy robią przecież wszystko, aby tak nie było. Ich przekaz propagandowy wskazuje przyczyny wzrostu tych cen, które, owszem mogą go usprawiedliwiać, ale w nieporównywalnie mniejszej skali niż miało to miejsce w naszej gminie.

    3. Skąd mieszkańcy, którzy zainicjują referendum mogą pozyskać środki finansowe na swoją kampanię referendalną. Włodarze gminy mogą w praktyce wykorzystać na swoje działania propagandowe setki tysięcy złotych, a także aktywność bardzo wielu osób i organizacji (podmiotów gospodarczych), których interesy stałyby się bardzo zagrożone. Nie wiadomo przy tym, jak zachowały by się tu media lokalne, czy lokalni politycy. Te pierwsze jak do tej pory sprzyjały bardziej Pani Wójt niż mieszkańcom. Ci drudzy również – przecież to m.in. radni dwóch największych partii politycznych doprowadzili do tego co się dzieje w gminie. Inni, politycy tych ugrupowań nie dość, że nie wystąpili z krytyką decyzji Wójt, nawet tych, które łamały prawo i Konstytucję RP, ale nawet wspierali jej działania. 

    4. Wreszcie pozostaje jeszcze odpowiedź na pytanie najważniejsze. Powiedzmy, że aktualni włodarze Gminy zostaną odwołani (wójt, radni). I co dalej? W jaki sposób mieszkańcy Lesznowoli mieliby wybrać nowych swoich przedstawicieli, aby historia się nie powtórzyła? Aby nie były to osoby, które zaraz po wyborze przestaną walczyć o interes ogółu, słuchać głosu swoich wyborców? Aby były to osoby kompetentne, a przynajmniej takie, które będą chciały słuchać głosów i opinii płynących od mieszkańców Lesznowoli?

    Bez odpowiedzi na te pytania, a wcześniej dyskusji o nich, nie warto zaczynać procesu referendalnego, gdyż energia włożona przy jego realizacji przez wiele osób może zostać zaprzepaszczona i nie przynieść spodziewanych efektów. 

Przeœlij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

xxxx *