Nowa ustawa o referendum lokalnym – projekty

W polskim systemie prawnym istnieje ustawa o referendum lokalnym, która jednak nie daje  wspólnotom samorządowym wystarczających możliwości do bezpośredniego, oddolnego udziału w sprawowaniu władzy . Można powiedzieć, że jest jedynie niewielką jej namiastką. Uzasadnioną jest też teza, iż jest ona jedynie iluzją konstytucyjnego prawa, które mówi, że naród rozstrzyga najważniejsze kwestie społeczne poprzez swoich przedstawicieli lub bezpośrednio.

Obowiązujące prawo przewiduje możliwość przeprowadzania referendów lokalnych w następujących sprawach:
1. odwołania organów jednostki samorządu terytorialnego (wójta/burmistrza/prezydenta lub rady gminy/rady miasta);
2. co do sposobu rozstrzygania innych spraw dotyczących wspólnot samorządowych;

Podstawowym pytaniem, na które warto znaleźć odpowiedź jest następujące: Jakie okoliczności, w tym obowiązujące przepisy prawa powodują, że referenda lokalne w Polsce są nieliczne, a jeśli już odbywają się, to w znakomitej większości ich wynik jest uznawany za nieważny?

Prosta analiza statystyk wskazuje jednoznacznie, że podstawową przyczyną nieważności referendów jest ich frekwencja poniżej ustawowego progu wyborczego. W latach 2010‐2014  odbyło się  w Polsce 156 referendów odwoławczych, spośród których tylko 20 było ważnych tj. 12,8% [źródło]. W latach 2014-2018, według portalu www.referendumlokalne.pl odbyło się już tylko 60 referendów o odwołanie organów samorządu terytorialnego (wójta/burmistrza i/lub rady gminy). Ważnych z nich było 6, a więc tylko 10%.  Dane statystyczne o innych typach referendów nie są centralnie gromadzone.

Powyższe wyniki dobitnie świadczą o tym, że całkowicie dominującą przyczyną, zarówno nieważności przeprowadzanych referendów jak i małej ich liczby, jest przepis o progu wyborczym. Najważniejszą konsekwencją jego istnienia jest to, że ci, którzy nie popierają inicjatywy referendalnej, zamiast merytorycznie przekonywać wyborców do swojego stanowiska, zniechęcają ich różnymi sposobami, aby nie wzięli udziału w głosowaniu. Jednym z wysuwanych przez nich argumentów jest właśnie mały odsetek ważnych głosowań. Mówią oni do wyborców: Po co iść na głosowanie, jak i tak najpewniej jego wynik będzie nieważny?

Gdyby referenda były ważne bez względu na ilość osób, które w ich ramach oddadzą głos, ich frekwencja byłaby niewątpliwie znacznie wyższa. Do pójścia do urn zmuszone byłyby bowiem te osoby, które są przeciwnikami inicjatywy referendalnej.

Trzeba też zauważyć, iż frekwencja przy okazji każdych innych wyborów lokalnych jest na poziomie 40-50%. Reszta obywateli nie idąc na wybory niejako wstrzymuje się od głosu, a więc jest im wszystko jedno, jakie decyzje podejmie pozostała część wyborców. Prawo nie powinno zatem pozwalać, by niegłosujący swoją biernością blokowali możliwość podejmowania decyzji przez pozostałych aktywnych obywateli, bez względu na ich ilość.

Warto też podkreślić, że zwolennicy utrzymania progów wyborczych nie postulują ich wprowadzenia do wyborów prezydenckich czy parlamentarnych (krajowych czy do Parlamentu Europejskiego). W tym przypadku nie boją się sytuacji, gdy o wyborze prezydenta, posłów czy senatorów mogłaby zdecydować „garstka” obywateli – a skoro tak, to nie powinni mieć też takich obaw w odniesieniu do referendów. Warto tu choćby zauważyć, że gdyby na przykład w wyborach do Parlamentu Europejskiego obowiązywał taki sam próg ich ważności jak w referendum lokalnym, to żadne z dotychczas odbytych wyborów nie byłoby ważne.

O małej popularności referendów jako bezpośredniego sposobu decydowania obywateli o ważnych dla nich sprawach przesądzają nie tylko obowiązujące progi wyborcze. Duże znaczenie mają tu skomplikowane procedury przeprowadzania tego rodzaju głosowań, w tym zasady finansowania kampanii referendalnych.

Ważną kwestią jest więc przeprowadzenie publicznej debaty nad powyższymi problemami oraz opracowanie społecznego projektu nowelizacji ustawy o referendum lokalnym w taki sposób, aby ta metoda uczestniczenia obywateli w sprawowaniu władzy na szczebli samorządowym była znacznie bardziej powszechna i skuteczna.

Kwestia nowelizacji ustawy o referendum lokalnym nie jest nowa. Takie inicjatywy podjął już wcześniej Instytut Spraw Obywatelskich, a także KUKIZ 15. Zapraszam do zapoznania się z tymi projektami, a także do niezaleznej dyskusji o najbardziej pożądanej, ostatecznej wersji nowej ustawy.

Czytaj o projekcie KUKIZ 15
Czytaj o projekcie INSPRO

Czy Polacy są zbyt głupim Narodem by decydować o swoim losie?

Na ten temat krążą różne opinie. Dość powszechną jest tego rodzaju: „Polacy nie potrafią podejmować mądrych decyzji. Oczywiście poza mną i moimi znajomymi z partii politycznej, do której należę, czy której jestem kibicem”.  Podobną opinie prezentują politycy. Twierdzą, że gdyby ich rodacy mieli bezpośrednio dokonywać wyboru w ważnych sprawach, to rozstrzygaliby głupio, więc to oni muszą we wszystkim decydować za nich. Oczywiście poza jednym przypadkiem. Ich zdaniem, Polacy decydują zawsze mądrze, gdy w wyborach oddają głos na ich ugrupowanie polityczne.

Jednym ze sposobów podejmowania ważnych dla ogółu Polaków decyzji może być referendum. Krajowe i lokalne. Jest o nich mowa w Konstytucji RP i w ustawach.
czytaj dalej…